Kraina cudów

thumbnail

Przygoda z niecodziennym odkryciem: w najnowszym filmie animowanym 3D koprodukowanym przez studio Nickelodeon dziewczyna korzysta z wesołego miasteczka, aby dowiedzieć się, jak zrównoważyć strach i fantazję.

Był czas, kiedy wszystko było w porządku. Jej wyobraźnia nie znała granic. Tak więc mała dziewczynka myślała, że ​​w prawdziwym życiu jej nie ma, o ile tylko wystarczająco wierzy w siebie i swoje pomysły. W tym cudownym, niewinnym czasie ona i jej matka wymyśliły „cudowny park”, w którym gadające pluszaki przyjmują ludzi i oczarowują takimi dziełami, jak gigantyczna karuzela z mechanizmem zegarowym lub kosmiczna proca. Dzięki pomysłom na najbardziej bajeczny park rozrywki wszechczasów June urzeka także dzieci z jej sąsiedztwa.

Ale potem matka Junes poważnie zachoruje i musi wyjechać na długi czas w odległe miejsce na leczenie. Nagle rzeczywistość przyłapuje żywą dziewczynę, która jest tak pełna odwagi i pewności siebie, i odbiera jej wiarę w siebie i w cuda. Oczywiście nie może pozostać w rodzinnym filmie animowanym, takim jak „Witamy w Cudowym Parku”. Kiedy Junie, rozradowana ze strachu, ucieka, aby zaopiekować się ojcem w domu podczas wycieczki na obóz letni, odkrywa w lesie rozkładający się park rozrywki, jego operatora, serię uroczych gadających pluszaków, armię dzikich małp i królików.

Optymistyczna historia

„Kraina cudów” – i oczywiście leśny park rozrywki jest niczym więcej niż dziecięcym optymistycznym dziełem – nadal jest absolutnie magicznym miejscem w animowanym filmie 3D Dylana Browna, nawet w stanie upadku. Nawet ciemność, purpurowy wir nad parkiem jak trąba powietrzna, tylko wzbudza strach. Zasadniczo „Kraina cudów” mówi o wiecznej dychotomii, w której utknęli ludzie. Z jednej strony inspiruje nas wyobraźnia, z drugiej strach, który nas paraliżuje. Wpadamy z jednej skrajności w drugą. Od wolnego ducha, który podbija świat pełen radości i ciekawości, staje się lękliwym dzieckiem, które chce kontrolować swoje otoczenie z całej siły.

Dopiero gdy June spotyka stworzenia swojej wyobraźni, uczy się pogodzić te dwa aspekty ludzkiej egzystencji. Dlatego umiejętnie skonstruowany scenariusz, który w zabawny sposób podkreśla swoje przesłanie dyskretnym podwojeniem i oryginalnymi kontrastami, okazuje się przygodą odkrywania samego siebie, którą spektakularnie wystawił Dylan Brown. Nawet oczywiste efekty 3D i sytuacje nie wyglądają na ustawione, ale tworzą przyciąganie, które w genialny sposób ilustruje nieskończoną wyobraźnię. Ale wciąż jest niewielka wada, przynajmniej dla tych, którzy kiedyś widzieli wczesne filmy studia Nickelodeon. Mimo całej swojej doskonałości „Kraina cudów” nie ma anarchicznego uroku, który sprawił, że filmy Rugrats i „ Jimmy Neutron” są tak nieporównywalne.

reżyseria:Dylan Brown
scenariusz:Josh Appelbaum, André Nemec
gatunek:Animacja, Komedia, Przygodowy
produkcja:Hiszpania, USA
premiera: 10 maja 2019 (Polska) 13 marca 2019 (świat)
Micorazon
Cześć! Jestem Bartek - miłośnik dobrych filmów, książek i muzyki. Sięgając po nowe pozycje lubię oderwać się od codzienności, stąd do moich ulubionych gatunków należą fantasy i sci-fi. Nie pogardzę jednak żadnym tytułem, który można uznać za dobry w swoim gatunku. Chętnie podzielę się z Tobą ciekawymi, nie zawsze szeroko znanymi, tytułami filmów i książek, po które warto sięgnąć.
Back To Top