Donbas

thumbnail

W swoim nowym filmie fabularnym niezwykle produktywny Siergiej Łoźnica prowadzi w 13 odcinkach przez rozdartą wojną wschodnią Ukrainę i maluje obraz zdewastowanego pod każdym względem regionu.

Banalny, niepokojący i groteskowy, komedia obok horroru – Siergiej Łoźnica pokazuje nam swoją podróż przez rozdarty kraj. Po czterech latach wojna między ukraińskimi siłami zbrojnymi a prorosyjskimi separatystami została wpisana na listę niedawnych konfliktów zbrojnych, które nie chcą się kończyć i o których rzadko się słyszy, podczas gdy na ziemi walki i śmierć wciąż trwają. Polifoniczny, epizodyczny kalejdoskop wschodniej Ukrainy Łoźnicy jest czymś więcej niż filmem wojennym. Maluje zimnym, analitycznym spojrzeniem społeczno-psychogram społeczeństwa zniszczonego do korzeni, w którym nie można polegać na żadnym rządzie, instytucji i prawie. Łoźnica jest znacznie bardziej zainteresowany ich wpływem na zwykłych obywateli, którzy próbują związać koniec z końcem w chaosie, a także na machinacje tych, którzy czerpią korzyści z braku praw.

Krajobraz po wojnie

Formalnie, jak zawsze, urzekające, często w bardzo długich postawach i skomplikowanych sekwencjach planów, czasem tak bezpośrednie i autentyczne, jak gdyby były nagraniami dokumentalnymi, Donbas pokazuje absurdalne nękanie w punktach kontrolnych i dręczące warunki w piwnicach, w których chronieni są cywile. Obserwuje dumnych paramilitarnych i „zielonych mężczyzn”, którzy wolą nie ujawniać swojego pochodzenia, podążając za niemieckim dziennikarzem (Thorsten Merten), którego wojownicy nazywają faszystą, a także przedstawia skorumpowanych polityków, którzy ukrywają swoje machinacje wirtuozowskim działaniem. Granice między faktem a fikcją zacierają się w tym świecie. Tak jak „Donbas” rejestruje prawdziwe wydarzenia w fikcyjnych scenach, tak film ma wystawiać prawdziwe wiadomości z aktorami: fake news. W kraju dominują manipulacje i skamieniałości ideologiczne.

Realizm i absurd

Na dużych odległościach inscenizacja pozostaje realistyczna. Absurdalność często wkrada się w trakcie dłuższych fragmentów, dając gorzką energię epizodowi o biznesmenie, na przykład: kiedy zgłasza swój skradziony samochód i początkowo nie może zrozumieć lub chce, aby został „skonfiskowany” przez paramilitarnych, myśli, że nagle w koszmarze pseudo biurokracji, która ostatecznie służy jedynie ukryciu zarówno banalnego, jak i brutalnego wymuszenia.

W kilku scenach Łoźnica rozpościera łuk i przesadza tak bardzo, że osłabia raczej jego działanie. Często jednak udaje mu się tworzyć miniatury o dużej analitycznej ostrości i – ze względu na formalny chłód jego obrazów – momenty wstrząsającej intensywności. Na przykład, gdy jeniec wojenny zostaje zakuty w kajdanki i przedstawiony przechodniom. Łajanie tyrady i upokarzające selfie to tylko początek spirali przemocy, która kwitnie wszędzie, gdzie myśli się tylko w kategoriach przyjaciół i wrogów.

reżyseria: Siergiej Łoźnica
scenariusz: Siergiej Łoźnica
gatunek: Dramat
produkcja: Francja, Holandia, Niemcy, Ukraina, Rumunia
premiera: 19 października 2018 (Polska) 9 maja 2018 (świat)
Micorazon
Cześć! Jestem Bartek - miłośnik dobrych filmów, książek i muzyki. Sięgając po nowe pozycje lubię oderwać się od codzienności, stąd do moich ulubionych gatunków należą fantasy i sci-fi. Nie pogardzę jednak żadnym tytułem, który można uznać za dobry w swoim gatunku. Chętnie podzielę się z Tobą ciekawymi, nie zawsze szeroko znanymi, tytułami filmów i książek, po które warto sięgnąć.
Back To Top